Translate

niedziela, 7 lutego 2016

CZEGO NIE LUBIĘ W MAKIJAŻU?

Był już post, w którym mówiłam o mocnych stronach makijażu (klik). Mimo że potrafi kompletnie zmienić nasz wygląd i pomaga z kaczątka przeobrazić się w łabędzia, to jak wszystko ma minusy. Są rzeczy, które są nieco uciążliwe i które ciężko jest czasami zwalczyć.


Czy zdażyło Wam się, że podczas zakupów widzicie piękną, białą bluzkę, na której został makijaż jakiejś innej kobiety? Jeśli tak to witam w klubie. Irytuje mnie to, że czasami mimowolnie, najczęściej podkład, zostaje na ubraniach.


Skoro o podkładach mowa to jako posiadaczka cery tłustej, borykam się z tym, że każdy podkład ciemnieje  na mojej twarzy. Mam jasną karnację, więc i tak wybieram bardzo jasne podkłady, a przez utlenianie się muszę wybierać najjaśniejsze. Podkłady niektórych marek w najjaśniejszym odcieniu i tak nie są odpowiednie.



Przez to, że kosmetyki mają niezbyt przyjazne składy, wywołują wysypy i alergie.Makijażem chcemy ukryć nasze niedoskonałości, a nie je mnożyć. Taką sytuację miałam z podkładem Affinitone, który przez jakieś 2 miesiące sprawował się bez zarzutów, póki nie spostrzegłam, że to on przyczynił się do pogorszenia stanu mojej twarzy.


Nic mnie tak nie wkurza jak to, że po namalowaniu kresek i wytuszowaniu rzęs, zaczynam kichać. Nigdy nie kończy się na jednorazowej sytuacji, z racji alergii. Zazwyczaj kończę ze łzami w oczach i odbitym tuszem i eyelinerem, które ciężko usunąć, nie niszcząc reszty.


Na koniec zostawiłam sobie zmywanie makijażu. Tak bardzo jak lubię się malować, tak nie lubię go zmywać. Jednak nigdy nie pomijam tej czynności! Nie ważne jak bardzo jestem zmęczona, o której wróciłam do domu, czy moje lenistwo sięgnęło zenitu. Wiem, że spanie w makijażu to tortura dla cery, a ja nie chcę jej męczyć. Poza tym to mało estetyczne budzić się z nieświeżym makijażem i w dodatku odbitym na poduszce.



Czego Wy nie lubicie w makijażu?
Dajcie znać w komentarzach ;)

19 komentarzy:

  1. polecam do zmywania olejek z resibo :) odkad go mam uwielbiam masaz i demakijaz :) jest swietny :) tez nie lubie jak widze cos ladnego w sklepie i jest uwalone podkładem :<

    OdpowiedzUsuń
  2. To że podkład ciemnieje na twarzy to fakt :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj też nie lubię jak podkład mi ciemnieje, lub tusz/eyeliner się odbijają, brr..

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie lubię zmywać makijażu. Zawsze mleczko do demakijażu ląduje w moim oku :D Dlatego też rzadko się maluję :)
    anonimoowax.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie lubię zmywać kosmetyków wodoodpornych i tego, że mam wrażliwe oczy i nigdy nie wiem kiedy zaczną łzawić, a wtedy wyglądam gorzej w makijażu niż bez :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie lubie kremowych cieni do oczu. Roluja sie na moich tlustych powiekach. Nawet folia Makeup Revolution robi przeswity zaraz po nalozeniu. W ogole nie lubie malo trwalych kosmetykow np. pudru ktory matuje tylko na 3 godz. lub maskary ktor sie kruszy i wszedzie wokol oczu mam czarne kropki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość pudrów spisywało się u mnie tak jak opisałaś i tusze z Eveline :/

      Usuń
  7. Zmywanie makijażu również nie należy do moich ulubionych czynności, ale podobnie jak Ty nigdy nie pomijam tego kroku bez względu na to jak bardzo jestem padnięta ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie najbardziej denerwuje gdy coś mnie uczuli :-(

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja na szczęście jeszcze nie miałam problemów z podkładami :)

    Kochana klikniesz w linki w najnowszym poście ?
    http://rzetelne-recenzje.blogspot.com/2016/02/stylizacja-z-romwe-czyli-o-sukience-z.html
    Z góry ślicznie dziękuję ;*

    OdpowiedzUsuń
  10. ja nigdy nie mam zadnych problemow

    OdpowiedzUsuń
  11. Dla mnie chyba są najgorsze te składy, wysypki:(

    OdpowiedzUsuń
  12. też nie lubię zmywać makijażu! najgorszy etap w całym pindrowaniu się :D

    OdpowiedzUsuń
  13. dla mnie najgorsze jest znaleźć odpowiednie kosmetyki, które by spełniały moje oczekiwania - główie tu o podkłady chodzi. Nie cierpię wręcz zmywania tuszu do rzes, pomimo że nie używam wodoodpornej maskary zawsze się męcze z demakijażem oczu. :(:(:(

    OdpowiedzUsuń
  14. też nie lubię gdy podkłady ciemnieją i się ścierają

    OdpowiedzUsuń
  15. ja przestałam już używać krem bb garniera i ziaja, bo mi ciemniał po nałożeniu, teraz używam fluidu kryjącego bebeauty z biedronki, nie ciemnieje, a dobrze kryje mniejsze niedoskonałości ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. ja nie lubię jak korektor pod oczami wchodzi mi w zmarszczki...

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja nie lubię tego, ze trzeba wcześniej wstać aby go zrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mnie to także denerwuje,gdy już przymierzam się do zakupu jakiejś bluzki,a tu niespodzianka-makijaż jakiejś kobitki:-(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Na pewno odwiedzę Twój profil i odwdzięczę się tym samym C;