Był już post, w którym mówiłam o mocnych stronach makijażu (klik). Mimo że potrafi kompletnie zmienić nasz wygląd i pomaga z kaczątka przeobrazić się w łabędzia, to jak wszystko ma minusy. Są rzeczy, które są nieco uciążliwe i które ciężko jest czasami zwalczyć.
Czy zdażyło Wam się, że podczas zakupów widzicie piękną, białą bluzkę, na której został makijaż jakiejś innej kobiety? Jeśli tak to witam w klubie. Irytuje mnie to, że czasami mimowolnie, najczęściej podkład, zostaje na ubraniach.
Skoro o podkładach mowa to jako posiadaczka cery tłustej, borykam się z tym, że każdy podkład ciemnieje na mojej twarzy. Mam jasną karnację, więc i tak wybieram bardzo jasne podkłady, a przez utlenianie się muszę wybierać najjaśniejsze. Podkłady niektórych marek w najjaśniejszym odcieniu i tak nie są odpowiednie.