Wracam do pisania po niemal 2 letniej przerwie. Przychodzę do Was z haulem kosmetycznym i niekosmetycznym. Część z tych rzeczy kupiłam z myślą o wakacjach, chociaż jak patrzę na pogodę za oknem to nie jestem pewna, czy uda mi się je wykorzystać.
Translate
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyki. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 17 lipca 2018
sobota, 30 stycznia 2016
2 x BE || BIELENDA, CASHMERE
Na dzisiejszy wieczór miałam zaplanowany inny post, ale natchnęło mnie na narzekanie. Wpadłam na pomysł z wpisami BE, czyli Below Expectations. Co jakiś czas będę opisywała produkty, które są poniżej moich oczekiwań. Nie wiem, czy w internecie jest coś takiego, oprócz serii Maxineczki z Meh. Tej serii nie porównuję do bubli, ponieważ opisywane przeze mnie rzeczy, nie są porażkami, tylko nie spełniły moich oczekiwań. Na początku ponarzekam Wam na dwa produkty.
Z wydaniem recenzji na temat serum z Bielendy, zwlekałam bardzo długo. Skończyłam całą buteleczkę. Miałam nadzieję na to, że do obiecanego działania potrzeba czasu, więc czekałam. A na co czekałam?
Z całym szacunkiem, ale bawi mnie mowa o nawilżeniu. Producent zaleca stosowanie produktu rano i wieczorem, co początkowo robiłam. W krótkim czasie moja twarz stała się przesuszona. Nigdy wcześniej się z czymś takim nie spotkałam, więc zredukowałam aplikacje do jednej dziennie. Skóra nadal miała skłonności do przesuszania, zatem stosowałam silnie nawilżający krem. Kolejnym minusem tego kosmetyku jest fakt, że mocno ściąga, po czym skóra zamiast pozostać matowa, zaczyna się błyszczeć. W żadnym stopniu produkcja sebum się nie zredukowała.
Niektóre z tych obietnic w mniejszym lub większym stopniu się sprawdziły. Nie wiem, co na to wpłynęło, ale niektóre przebarwienia się zredukowały, a niektóre nie. Tak samo sprawa ma się z wygładzeniem, nos rzeczywiście stał się wygładzony, ale broda i czoło już nie. Myślę, że może to zależeć od tego, że na nosie znajdują się tylko zaskórniki. Aczkolwiek ich ilość nie zmalała.
Byłam ciekawa jak zachowa się moja twarz po skończeniu serum. Nie mogę ukryć zdziwienia, gdyż po odstawieniu produktu nie mam już takiego wysypu, jaki miałam przy regularnym stosowaniu Super Power Mezo Serum. Co do zmarszczek to nie mogę się wypowiedzieć, bo jeszcze ich nie mam. Jestem zaskoczona, ponieważ przeczytałam o nim tyle dobrych opinii, a u mnie się nie sprawdził.
Z wydaniem recenzji na temat serum z Bielendy, zwlekałam bardzo długo. Skończyłam całą buteleczkę. Miałam nadzieję na to, że do obiecanego działania potrzeba czasu, więc czekałam. A na co czekałam?
,,Aktywne serum korygujące skutecznie podnosi jakość skóry z niedoskonałościami. Delikatnie eksfoliuje, skutecznie redukuje błyszczenie skóry oraz zwęża pory, rozjaśnia przebarwienia, dodaje skórze blasku. Redukuje zmarszczki, doskonale wygładza, poprawia nawilżenie i jędrność skóry. Efekt: skóra wygląda na młodszą- jest gładka, jędrna, matowa, pełna blasku, o jednolitym kolorycie."
Z całym szacunkiem, ale bawi mnie mowa o nawilżeniu. Producent zaleca stosowanie produktu rano i wieczorem, co początkowo robiłam. W krótkim czasie moja twarz stała się przesuszona. Nigdy wcześniej się z czymś takim nie spotkałam, więc zredukowałam aplikacje do jednej dziennie. Skóra nadal miała skłonności do przesuszania, zatem stosowałam silnie nawilżający krem. Kolejnym minusem tego kosmetyku jest fakt, że mocno ściąga, po czym skóra zamiast pozostać matowa, zaczyna się błyszczeć. W żadnym stopniu produkcja sebum się nie zredukowała.
Niektóre z tych obietnic w mniejszym lub większym stopniu się sprawdziły. Nie wiem, co na to wpłynęło, ale niektóre przebarwienia się zredukowały, a niektóre nie. Tak samo sprawa ma się z wygładzeniem, nos rzeczywiście stał się wygładzony, ale broda i czoło już nie. Myślę, że może to zależeć od tego, że na nosie znajdują się tylko zaskórniki. Aczkolwiek ich ilość nie zmalała.
Byłam ciekawa jak zachowa się moja twarz po skończeniu serum. Nie mogę ukryć zdziwienia, gdyż po odstawieniu produktu nie mam już takiego wysypu, jaki miałam przy regularnym stosowaniu Super Power Mezo Serum. Co do zmarszczek to nie mogę się wypowiedzieć, bo jeszcze ich nie mam. Jestem zaskoczona, ponieważ przeczytałam o nim tyle dobrych opinii, a u mnie się nie sprawdził.
czwartek, 28 stycznia 2016
POMADKA AMAZING SCANDALUS CRIME Z MUR
Nie umiem powstrzymywać się przed kupowaniem pomadek, kredek i konturówek do ust. Przeglądając ofertę ezebry, wpadło mi w oko kilka produktów do ust, ale wyjąwszy mój zbiór, dokonałam selekcji, bo wiele podobnych kolorów już miałam. Zdecydowałam się na odważniejszy kolor. Do rodzinnego pudełeczka dołączyła pomadka z Makeup Revolution Amazing Scandalus Crime.
środa, 6 stycznia 2016
KRESKA Z EXTREME SPARKLE EYELINER OD GOLDEN ROSE
Tak na dobrą sprawę to dawno nie pisałam recenzji. Jestem w trakcie testowania kilku produktów, o których z pewnością napiszę Wam w przyszłych postach, ale dzisiaj pod lupę wezmę Extreme Sparkle Eyeliner od Golden Rose. (klik)
Jak sama nazwa mówi, GR proponuje nam brokatowy eyeliner dostępny w sześciu kolorach. Ja wybrałam numer 102, czyli klasyczną czerń. Oprócz niej, w ofercie znajdziecie srebro, złoto, kolor morski, błękitny i granatowy. Szeroka gama kolorystyczna pozwoli na wykonanie makijażu dziennego, jak i wieczorowego.
Buleteczka mieści 5,5 ml produktu, na którego zużycie mamy 6 miesięcy. Produkt jest testowany dermatologicznie i uwaga: nie zawiera parabenów. Precyzyjny pędzelek, zamieszczony na złotym trzonku, pozwala na narysowanie zarówno cienkich, jak i grubszych kresek i zakończeń, które spełnią nasze oczekiwania. Brokat zawarty w eyelinerze pięknie się mieni i nie osypuje.
Jak sama nazwa mówi, GR proponuje nam brokatowy eyeliner dostępny w sześciu kolorach. Ja wybrałam numer 102, czyli klasyczną czerń. Oprócz niej, w ofercie znajdziecie srebro, złoto, kolor morski, błękitny i granatowy. Szeroka gama kolorystyczna pozwoli na wykonanie makijażu dziennego, jak i wieczorowego.
Buleteczka mieści 5,5 ml produktu, na którego zużycie mamy 6 miesięcy. Produkt jest testowany dermatologicznie i uwaga: nie zawiera parabenów. Precyzyjny pędzelek, zamieszczony na złotym trzonku, pozwala na narysowanie zarówno cienkich, jak i grubszych kresek i zakończeń, które spełnią nasze oczekiwania. Brokat zawarty w eyelinerze pięknie się mieni i nie osypuje.
poniedziałek, 21 grudnia 2015
PREZENTY NA OSTATNIĄ CHWILĘ
Chciałam Was bardzo przeprosić za obniżoną aktywność na blogu. Stało się tak przez przedświąteczne choróbsko, ale już wracam do Was z nowym postem i kolejnym, który wymaga tylko dodania zdjęć i ukarze się pewnie po świętach, bo planuję jeszcze Get Ready With Me wydanie świąteczne, co Wy na to?
Jak sam nagłówek mówi, zaproponuję Wam prezenty, które możemy kupić na ostatnią chwilę. Czasami tak jest, że nie mamy czasu na szukanie prezentów, a jednak chcemy coś podarować drugiej osobie, co mogłoby się jej spodobać. Na szczęście sklepy przychodzą z pomocą, proponując ciekawe i pożyteczne drobiazgi.
Jak sam nagłówek mówi, zaproponuję Wam prezenty, które możemy kupić na ostatnią chwilę. Czasami tak jest, że nie mamy czasu na szukanie prezentów, a jednak chcemy coś podarować drugiej osobie, co mogłoby się jej spodobać. Na szczęście sklepy przychodzą z pomocą, proponując ciekawe i pożyteczne drobiazgi.
Zestawy
Sama idea jest według mnie bardzo fajna, ponieważ w zestawach znajduje się kilka produktów jednej marki za niższą cenę. Na dodatek mamy taki ogromny wybór i na pewno każdy jest w stanie znaleźć odpowiedni podarunek drugiej osobie. Kupujecie prezent maniaczce kremów, kosmetyków, balsamów, produktów do włosów i perfum? To już wiecie, co kupić.
Mężczyźni nie są wcale poszkodowani, ponieważ znajdzie się kilka zestawów z dezodorantami, perfumami, żelami pod prysznic, piankami, maszynkami i wodą do golenia. Prezent jak znalazł, ponieważ na pewno każdemu się przyda.
Znajdą się również zestawy dla koneserów słodyczy, różnych napojów i innych wyrobów.
piątek, 11 grudnia 2015
ZAPUŚĆMY RZĘSY NA ZIMĘ?
Ten tytuł to nie pomyłka, choć zazwyczaj słowo rzęsy zastępuje włosy. Mówiąc tu o zapuszczaniu, trochę przekoloryzowałam sytuację, ale myślę, że śmiało mogę powiedzieć o poprawie kondycji rzęs. Postanowiłam sprawdzić, co potrafi serum do rzęs z Eveline. Opakowanie informuje o tym, że jest to "Multifunkcyjne serum do rzęs z olejkiem arganowym 5 w 1" o wdzięcznej nazwie SOS Lash Booster.
Owe serum ma: podwajać objętość rzęs, wydłużać i wzmacniać, odżywiać i regenerować, przyspieszać wzrost i zapobiegać wypadaniu. Jak już wcześniej wspominałam, ma w sobie olejek arganowy, a oprócz niego kwas hialuronowy i D-panthenol. Preparat jest bezzapachowy i nadaje się dla osób noszących szkła kontaktowe i mających wrażliwe oczy.
Owe serum ma: podwajać objętość rzęs, wydłużać i wzmacniać, odżywiać i regenerować, przyspieszać wzrost i zapobiegać wypadaniu. Jak już wcześniej wspominałam, ma w sobie olejek arganowy, a oprócz niego kwas hialuronowy i D-panthenol. Preparat jest bezzapachowy i nadaje się dla osób noszących szkła kontaktowe i mających wrażliwe oczy.
wtorek, 1 grudnia 2015
ULUBIEŃCY MIESIĄCA - LISTOPAD
Listopad już się skończył, a więc przyszedł czas na małe podsumowanie. Ten miesiąc był bardzo obfity w nowości kosmetycznych za sprawą wielkich promocji w drogeriach. Jednak do ulubieńców nie zaliczam tylko kosmetyków. Zapraszam do dalszego czytania.
Kosmetyki
Kosmetyki
-Lovely Extra Lasting
Ten błyszczyk jest naprawdę świetny! Najbardziej mi się podoba to, że staje się matowy i trzyma się przyzwoicie na ustach. Idealny na co dzień i warty polecenia za niewielką cenę.
-Alterra SOS Lippenpflege
Czyli po prostu świetna pomadka z granatem. Tak natłuszcza i nawilża usta, że nie są już spierzchnięte. Przyjemnie pachnie, super działa, tylko jest słabo z jej wydajnością, bo kupiłam ją ok. 3 tygodnie temu, a już jest na wykończeniu, ale za taką cenę można sobie na nią pozwolić.
O tych produktach wspominałam już w tym poście.
czwartek, 5 listopada 2015
UPOLOWANIE NA PROMOCJACH | ROSSMANN, NATURA
Ostatnio cierpię na kompletny brak czasu. Nie tylko wolnego, czy też dla siebie, ale nie mam czasu na nic. Korzystając z okazji, że mam chwilę oddechu, podsumowałam moje promocyjne zdobycze z Rossmanna i Natury. Jak każdy wie to dopiero początek, więc moje zbiory się z pewnością powiększą. Mimo tego, że mam sporządzoną listę to kupiłam też kilka rzeczy, których nie planowałam.
wtorek, 13 października 2015
PODKŁAD IDEALNIE KRYJĄCY? KOBO
Jestem w fazie poszukiwania idealnego podkładu. Czytam, pytam, kupuję i testuję. Mam tylko (albo aż) dwa kryteria: ma być kryjący i matujący. Mam cerę tłustą w strefie T ze skłonnością do niedoskonałości. Natomiast policzki są w stanie idealnym, zawsze gładkie i matowe. Jako że mój obecny podkład (Revlon colorstay) zrobił się za ciemny, postanowiłam zamienić go na inny. Drogeria Natura wyszła z bardzo korzystnymi ofertami, głównie na podkłady różnych marek. Pani konsultantka zadeklarowała swoją pomoc, a ja jej jasno określiłam, czego oczekuję. Zaproponowała mi produkt KOBO PROFESSIONAL IDEAL COVER MAKE UP, mówiąc, że jest bardzo mocno kryjący i niektórzy używają go jako korektora.
wtorek, 22 września 2015
ZAMÓWIENIE Z EZEBRA.PL
Hejka!
Przyszła moja bardzo wyczekiwana paczka, więc z tej okazji postanowiłam zrobić publiczny unpacking.
Najwięcej czasu zajęło samo zamówienie i wybranie czego potrzebuję, niż sama przesyłka. Czekałam na nią tylko 3 dni. To już moja nie pierwsza przesyłka ze strony ezebra.pl. Jestem zadowolona z jej usług, nigdy nie było problemów z rzeczami, które zamawiałam i nie musiałam na nie długo czekać.
sobota, 19 września 2015
FENOMEN GOLDEN ROSE
Hejka!
Nic tak nie dodaje urokowi makijażowi jak odpowiednio podkreślone usta. Różne marki oferują milion produktów do ust o różnych właściwościach, konsystencjach, smakach, zapachach i kolorach. W poszukiwaniu "tych jedynych" bardzo pomaga internet za pośrednictwem blogerek, youtuberek i internautek. Jedne trafiają na idealne od razu, a drugie błądzą po drogeriach testując kolejne nowości.
Jeśli chodzi o mnie to nie trafiłam na zadowalającą pomadkę za pierwszym razem. Przekopywałam internet, szukając natchnienia, co by tu sprawdzić. Z propozycją przyszła moja przyjaciółka, która dowiedziała się o Golden Rose . Szukałam matowych produktów, bardzo trwałych i o bogatej gamie kolorystycznej. Jak to się mówi: Mówisz i masz.
piątek, 4 września 2015
PUDER TRANSPARENTNY MAC PREP+PRIME
Hejka!
Przychodzę do Was z pierwszą recenzją! Mam nadzieję, że Was zainteresuję c;
Od bardzo dawna marzył mi się puder Maca , czytając tak wiele dobrych opinii internautek jak i blogerek, mniemałam, że jest idealny dla mojej tłustej cery, która lubi "błyszczeć" głównie na nosie.
Ładne, błyszczące, czarne pudełeczko, a w nim 9 g białego pudru. Po otwarciu zakrętki zobaczyłam czarny plastik, który nie wiedziałam jak otworzyć, ale z pomocą przyszedł mi wujek Google :) W tym wieczku trzeba zrobić dziurki we wskazanych miejscach, bo ma to zapobiec stracie całego pudru, gdyby upadł.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




















